| SNR - Stan Nieustalony |
![]() Signal To Noise Ratio - Stan Nieustalony 2007/2006 demo 1. Dodekafonia Po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, gdy recenzuję płytę nagraną m.in. z udziałem gitarzysty, z którym mam przyjemność współpracować już od ponad roku w ramach własnego zespołu. Signal To Noise Ratio jest macierzystą formacją Przemysława Piłacińskiego, młodego warszawskiego gitarzysty, ucznia klasy jazzu, sięgającego do bardzo wielu styli oraz o niezwykle ciekawych fascynacjach muzycznych. SNR określa swoją muzykę mianem rocka progresywnego. Jest to opis bardzo na wyrost, ponieważ można znaleźć u nich elementy np. jazzu, muzyki ludowej oraz masę eksperymentów aranżacyjno - brzmieniowych. I właśnie eksperymentowanie, improwizacja oraz poszukiwania nowych form są tutaj priorytetem. Słychać to zwłaszcza na koncertach. Warto jednak zapoznać się też z ich nagraniem studyjnym. W poniższej recenzji postaram się być jak najmniej stronniczy i oprócz rzeczy, które niewątpliwie mi się podobają na zaprezentowanym mini-albumie, będzie również mała łyżka dziegciu. Z pewnością na wyróżnienie zasługują klawiszowe zagrywki - cóż, dorobiliśmy się Raya Manzarka w żeńskim wcieleniu (Marysia Białota). Takie było moje pierwsze i najważniejsze skojarzenie, gdy po raz pierwszy usłyszałem koncertowe SNR. Wcale nie zdziwił mnie cover "Light My Fire" zespołu The Doors, występujący w ich repertuarze... Niestety, ale na minus zaliczyłbym wokal, który wymaga jeszcze dopracowania. Przede wszystkim są to pomysły, a na koncertach brzmią one znacznie lepiej, niż w studio. Signal To Noise Ratio spotyka się na ogół z bardzo dobrym odbiorem Publiczności, ku własnemu zaskoczeniu i pomimo wielu eksperymentów nie przypominających żadnego innego wykonawcy. Myślę że kluczem do sukcesu było u SNR połączenie wytworów własnej fantazji artystycznej z kilkoma sprawdzonymi patentami, np. charakterystyczna gra klawiszy (a jednocześnie basu) rodem z The Doors, oszczędne oraz rozmyślne zagrywki gitary, a także scalająca wszystko perkusja. Poza tym klimat - podczas koncertu każdy kawałek SNR należałoby raczej traktować jako część większej muzycznej opowieści, niż po prostu kolejną piosenkę z płyty demo. Podsumowując: Signal To Noise Ratio dokonał ewolucji, w stosunku do swojego wcześniejszego demo, czerpiącego z bogatej tradycji muzyki pokolenia "Dzieci - Kwiatów" (przełom lat '60/'70). "Stan Nieustalony" przywołuje na myśl elektronikę wczesnych lat '80 - nie będąc jednocześnie w żadnym wypadku albumem New Romantic. Na wyróżnienie zasługuje także okładka, zawierająca zdjęcie autorstwa Izaaka. Mnie skojarzyło się ono z przyrodą odbierającą człowiekowi swoją własność. SNR jest niezwykle oryginalnym tworem, posiada cechy po których można go rozpoznać i odróżnić od innych zespołów. Jedyne czego mu brakuje, to ukierunkowanie na pisanie piosenek. Przy tylu eksperymentach aranżacyjno-brzmieniowych z pewnością nie można zarzucić muzykom braku pomysłów oraz czegoś, co nazywam wyobraźnią muzyczną. Strona zespołu: www.snr.rockmetal.pl Adam Pawłowski
|
No comment posted