SNR - Stan Nieustalony
 
on 10-04-2007 00:00
Average user rating No rating



Signal To Noise Ratio - Stan Nieustalony

2007/2006 demo

1. Dodekafonia
2. Mesjasz
3. Centryfuga
4. Marzenie
bonus:
5. Centryfuga - remix

Po raz pierwszy spotykam się z sytuacją, gdy recenzuję płytę nagraną m.in. z udziałem gitarzysty, z którym mam przyjemność współpracować już od ponad roku w ramach własnego zespołu. Signal To Noise Ratio jest macierzystą formacją Przemysława Piłacińskiego, młodego warszawskiego gitarzysty, ucznia klasy jazzu, sięgającego do bardzo wielu styli oraz o niezwykle ciekawych fascynacjach muzycznych.

SNR określa swoją muzykę mianem rocka progresywnego. Jest to opis bardzo na wyrost, ponieważ można znaleźć u nich elementy np. jazzu, muzyki ludowej oraz masę eksperymentów aranżacyjno - brzmieniowych. I właśnie eksperymentowanie, improwizacja oraz poszukiwania nowych form są tutaj priorytetem. Słychać to zwłaszcza na koncertach. Warto jednak zapoznać się też z ich nagraniem studyjnym.

W poniższej recenzji postaram się być jak najmniej stronniczy i oprócz rzeczy, które niewątpliwie mi się podobają na zaprezentowanym mini-albumie, będzie również mała łyżka dziegciu.

Z pewnością na wyróżnienie zasługują klawiszowe zagrywki - cóż, dorobiliśmy się Raya Manzarka w żeńskim wcieleniu (Marysia Białota). Takie było moje pierwsze i najważniejsze skojarzenie, gdy po raz pierwszy usłyszałem koncertowe SNR. Wcale nie zdziwił mnie cover "Light My Fire" zespołu The Doors, występujący w ich repertuarze...
Równie ciekawe są zagrywki oraz oryginalne brzmienie gitar nagranych przez Przemka (który udzielił się też wokalnie) - raz subtelnie jako tło, z efektami przestrzennymi, a przy innej okazji - przesterowane, z hard rockową manierą i na pierwszym planie.
Uwagę zwraca także perkusista zespołu - Izaak, grający z namysłem, budujący napięcie każdej kompozycji zawartej na omawianej płytce.

Niestety, ale na minus zaliczyłbym wokal, który wymaga jeszcze dopracowania. Przede wszystkim są to pomysły, a na koncertach brzmią one znacznie lepiej, niż w studio.

Signal To Noise Ratio spotyka się na ogół z bardzo dobrym odbiorem Publiczności, ku własnemu zaskoczeniu i pomimo wielu eksperymentów nie przypominających żadnego innego wykonawcy. Myślę że kluczem do sukcesu było u SNR połączenie wytworów własnej fantazji artystycznej z kilkoma sprawdzonymi patentami, np. charakterystyczna gra klawiszy (a jednocześnie basu) rodem z The Doors, oszczędne oraz rozmyślne zagrywki gitary, a także scalająca wszystko perkusja. Poza tym klimat - podczas koncertu każdy kawałek SNR należałoby raczej traktować jako część większej muzycznej opowieści, niż po prostu kolejną piosenkę z płyty demo.

Podsumowując: Signal To Noise Ratio dokonał ewolucji, w stosunku do swojego wcześniejszego demo, czerpiącego z bogatej tradycji muzyki pokolenia "Dzieci - Kwiatów" (przełom lat '60/'70). "Stan Nieustalony" przywołuje na myśl elektronikę wczesnych lat '80 - nie będąc jednocześnie w żadnym wypadku albumem New Romantic. Na wyróżnienie zasługuje także okładka, zawierająca zdjęcie autorstwa Izaaka. Mnie skojarzyło się ono z przyrodą odbierającą człowiekowi swoją własność.

SNR jest niezwykle oryginalnym tworem, posiada cechy po których można go rozpoznać i odróżnić od innych zespołów. Jedyne czego mu brakuje, to ukierunkowanie na pisanie piosenek. Przy tylu eksperymentach aranżacyjno-brzmieniowych z pewnością nie można zarzucić muzykom braku pomysłów oraz czegoś, co nazywam wyobraźnią muzyczną.

Strona zespołu: www.snr.rockmetal.pl

Adam Pawłowski
10.04.2007



Users' Comments (0) RSS feed comment

No comment posted

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved