Redakcja
07.09.2010.

Ostatnie komentarze

Swans na dwóch koncertach w...
Ja tam się wybieram :zzz
10/06/10 10:52 Więcej
autor sonic

Depeche Mode - Sounds Of The...
Rozumiem, ze nie zgadza sie Pan z oceną...
03/06/10 08:38 Więcej
autor koras

Depeche Mode - Playing the...
Pani Ewo tak jak się nie zgadzam z...
02/06/10 13:09 Więcej
autor Keri1000

Patronat



Partnerzy








Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Page rank

Aktualny PageRank strony alternativepop.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyka online

Odwiedza nas 7 gości

Statystyka ogólna

State of the Union - Evol Love Industry Drukuj
 
Written by Andrzej Korasiewicz, on 16-02-2008 00:00
Average user rating No rating

State of the Union - Evol Love Industry
2008 Vision Music

1. Industry
2. Evol Love
3. Dead Serious
4. Roller Coaster
5. Fall From Grace
6. Nothing At All
7. I Want
8. Radioman
9. Stockbrecher
10. Love Is Complicated

Bonus mp3 tracks:

11. The Color Of My Skin
12. Blindfold
13. FFG135
14. Fallen Angels

Bonus mpg video:

Radioman

"Evol Love Industry" to trzecia w dorobku tej futurepopowej kapeli płyta, która potwierdza, że można już powoli przylepiać im etykietę współczesnych królów disco. Dla kogo jest ta muzyka? Na pewno dla fanów tzw. "techniawy", ale techniawy melodyjnej i piosenkowej. Muzyka serwowana przez State of the Union nie ma ani grama mroku, więc fanom gotyku trudno będzie przekonywać, że to dicho jest w jakiś pogmatwany sposób powiązane ze sceną dark (no ale skoro And One jest...). "Evol Love Industry" na pewno nie ma nic wspólnego z industrialem, nawet taneczną wersją. Nie jest to EBM i nie jest to nawet synth pop. Cóż to jest więc do cholery? Jeden z promotorów tej płyty w PL twierdzi, że jest to połączenie techno i starego, dobrego "new romantic". Zgodziłbym się z tą tezą, choć wymaga ona doprecyzowania, że chodzi o techno rodem z Manieczek, a jeśli idzie o lata 80., to jednak prędzej mamy do czynienia z italo disco niż z new romantic.

Czy to jest płyta zła? To zależy, do czego ma służyć. Całkiem nieźle sprawdza się w samochodzie. Potwierdzone! Numer "Radioman" z pewnością będzie hitem na wszelkich futurepopowo-EBM-owych potańcówach. Jest on również niemal uosobieniem tezy, że State of the Union to współczesna, stechnicyzowana wersja Gazebo (czy przypadkiem twórcy "Evol Love Industry" nie mają jakiś włoskich korzeni?). Nieźle się też słucha numeru 2 pt. "Roller Coaster". Ogólnie do jazdy samochodem ta muzyka jest w sam raz.

A jeśli chodzi o domowe pielesze? Tutaj wypada już znacznie gorzej. Toporne bity, prostacke melodie, efekty syntezatorowe rodem z italo disco. Jest prosto, nieco monotonnie i na pewno bez polotu. Wszystko to sprawia, że niestety nie można nazwać tej płyty nowym wcieleniem "United States of Mind" Covenantu. A jak wiadomo po tej płycie było już tylko gorzej z Covenantem, więc dopiszcie sobie państwo, co to może oznaczać w przypadku płyty "Evol Love Industry" (skoro poziomem nie dorównuje "United States of Mind").

Nie będę ukrywał, że wkładając płytkę do odtwarzacza, nieco mnie odrzuciło. Skojarzenia na pewno nie szły w kierunku Covenant, Evils Toy, starej Apoptygma Berzerk ani tym bardziej John Foxx, Ultravox, Visage. Niestety. Pierwszym słowem, które narzuciło mi się przy słuchaniu "Evol Love Industry", było DICHO. A przecież to słowo nie jest w moim słowniku epitetem. Ale po przesłuchaniu płytki "Evol Love Industry" stało się... I to chyba najlepiej świadczy o nowej produkcji State of the Union.

Płyta jednak z pewnościa przypadnie do gustu zatwardziałym zwolennikom melodyjnego EBM oraz future popu. Niestety, myślę, że z ręką na sercu można ją również polecić fanom Gazebo, Radioramy i Savage. A i pewnie miłośnikom innego eurodisco. Na obronę albumu mogę napisać tyle, że dobrze sprawdza się na szosie. [5/10]

Andrzej Korasiewicz 16.02.2008


Users' Comments (0) RSS feed comment

No comment posted

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2010 alternativepop.pl