Redakcja
18.10.2018.
Medicaid zdrowia plany Ameryki kupicpigulki.pl IHC lekarzy w utah

Polecamy:

Coil Drukuj
 
Written by Tomek, on 31-10-2002 23:00
Average user rating No rating

Coil, Łódzkie Centrum Filmowe, 26 października 2002 r.

Dnia 26 października w Łodzi odbył się koncert arcyważnej formacji wywodzącej się ze sceny industrialnej a mianowicie zespołu COIL. Koncert o tyle ważny, iż zespół uchodzi za jednego z czołowych przedstawicieli podziemnej eksperymentalnej sceny muzycznej, który do dzisiaj jest formacją bardzo kreatywną no i jak to sie ładnie mówi kultową. Balance & co. rozpoczeli swoje muzyczne misterium o 20.45, czyli całkiem o czasie (koncert planowo miał odbyc się o 20.30) i zakończyli dość szybko, bo już po półtorej godzinie ! Sama muzyka,jaką można było usłyszec tego wieczoru była zupełnie odmienna od tej jaką znamy ze studyjnych produkcji Coila. Zespołowi podczas koncertu towarzyszyło dwóch performerów ze Szwajcarii, którzy byli początkowo odziani w czarne szaty, które następnie zostały zrzucone i można było ujrzeć, iż panowie mieli na swoich ciałach kuse stroje (jeśli można tak to w ogóle nazwać). Niestey w mojej opinii, nie było to nic nadzwyczajnego co obaj panowie sobą zaprezentowali. Muszę powiedzieć, iż w pewnym momencie całkiem przestałem na nich zwracać uwagę.

O wiele bardziej podobały mi się obrazy wyświetlane w tle. Od psychoaktywnych grafik, po zdjęcia ludzi, a na grze komputerowej kończąc.Coil rozpoczął koncert od sonicznego ataku dźwięku, który to po kilku minutach zmieniał się we wciągający muzyczny rytuał. Utwory zaprezentowane przez Coila (te, które rozpoznałem) znacznie odbiegały od wersji znanych z płyt. Powoli rozwijane ataki hałasu, były mieszane ze spokojniejszymi, bardziej subtelnymi piosenkami. Jeden z utworów został nawet zadedykowany Kurtowi Cobainowi ! Balance na scenie szalał, wpadał w lunatyczny trans i całkowicie oddawał się muzyce. Miejscami zachowanie Balanca przypominało mi innego wokalistę, a mianowicie Davida Byrna. Coil zaskoczył mnie i to bardzo.

Utwory jakie zaprezentował zespół, miejscami potrafiły rozwalić czaszkę :). Najbardziej spodobał mi się kawałek kończący całe przedstawienie. Ciężki, powolny rytm, sporo elektroniki przyprawionej noisem i cztery lampy atakujące bardzo ostrym śwatłem powodowały, iż słuchacz tracił kontrolę nad tym gdzie jest i co się dzieje :). Do tego w tle roztrzaskakujący się komputerowy samolot o ziemię. Jednym słowem wyśmienite! Akustyka hali, w którym odbył się koncert była dobra. Od razu muszę powiedzieć, ze spodobała mi się atmosfera, sporo żelastwa, betonu etc.:). Poza tym można było kupić sporo wydawnictw z kręgu muzyki niekonwencjonalnej, które jak to zwykle przy tego typu okazjach cieszyły się dużą popularnością. Sumując koncert był bardzo udany, ale niestet zbyt krótki, na co wiele osób narzekało. Miejmy tylko nadzieję, że do Łodzi znów ktoś zawita, gdyż jest tutaj za mało tego typu imprez.

01.11.2002
[Tomek]


Users' Comments (0) RSS feed comment

No comment posted

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2018 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2015 Apop.pl