Redakcja
17.11.2017.
Medicaid zdrowia plany Ameryki kupicpigulki.pl IHC lekarzy w utah

Polecamy:

Midge Ure - Fragile Drukuj
 
Written by Andrzej Korasiewicz, on 07-08-2014 07:02
Average user rating No rating

Midge Ure - Fragile
2014 Hypertension Music

1. I Survived
2. Are We Connected
3. Let It Rise
4. Become
5. Star Crossed
6. Wire And Wood
7. Dark Dark Night
8. For All You Know
9. Bridges
10. Fragile

Released 07.07.2014

Tegoroczna płyta Midge Ure'a to pierwsze jego wydawnictwo z premierowym materiałem od 13 lat i pierwsze od 6 lat w ogóle. W 2008 roku ukazał się album "10", na którym wokalista Ultravox zaprezentował własne interpretacje utworów innych wykonawców. W międzyczasie Midge Ure wraz z kolegami z Ultravox ucieszył fanów powrotem macierzystej grupy i premierowym wydawnictwem Ultravox w 2012 r., pierwszym od 26 lat. Ta wyliczanka wskazuje, że James Ure to już pan dosyć wiekowy jak na artystę tworzącego muzykę popularną a przy tym klasyk, którego każde kolejne wydawnictwo wzbudza zainteresowanie wielbicieli talentu Szkota. Dodajmy, że krąg wielbicieli jest raczej topniejący niż powiększający się. Nowe wydawnictwa Midge Ure'a czy Ultravox interesują głównie "starych" fanów, bo jakoś młodzieży ta muzyka nie obchodzi. Nie dziwi mnie to zresztą, bo Midge Ure nie odkrywa w muzyce niczego nowego, a z wiekiem ostrze jego muzyki wyraźnie osłabło. Kompozycje, które tworzy sam lub z kolegami zespołu napisane są według klasycznych wzorów, ale odarte z zadziorności i świeżości, którą posiadały na przełomie lat 70/80. I taką muzykę otrzymujemy też na albumie "Fragile".

Gdy usłyszałem pierwszą w całości ujawnioną piosenkę pt. "Become" przygotowywałem się na dynamiczny, taneczny synth pop. Po pierwszym przesłuchaniu całego "Fragile" byłem rozczarowany. Zamiast chwytliwych, nowo-romantycznych utworów syntezatorowych, na płycie mamy dwa utwory instrumentalne oraz siedem leniwych, pastelowych nagrań pop, które nie mają szans stać się przebojami. No i jest wspomniany "Become", przebojowy, choć nawet na liście Trójki radzi sobie słabo. Po kilkukrotnym przesłuchaniu "Fragile" moje rozczarowanie ustąpiło miejsca coraz większemu zachwytowi. Na płycie mamy do czynienia z wysmakowanym, nieco nudziarskim popem, ale wsłuchując się w każdy kolejny utwór słychać coraz więcej smaczków i nawiązań do noworomantycznej przeszłości Midge Ure'a. Jednym z najlepszych utworów jest "Dark Dark Night", w którym gościnnie udziela się nie kto inny jak... Moby, który odpowiada za programowanie i grę na keyboardach. "Dark Dark Night" ma w sobie coś z monumentalności "Vienny" i klimatu "Fade to Grey", choć nie jest tak przebojowy. Na uwagę zasługują również "Star Crossed" czy "Let It Rise". Ten ostatni numer ma chyba najwięcej z klimatu dawnego Ultravox. Płyta kojarzy mi się trochę z powrotem Red Box i albumem "Plenty". Na obu wydawnictwach króluje podobny nostalgiczny, sentymentalny klimat, choć "Fragile" jest zdecydowanie bliższa 80's, dzięki zastosowaniu większej dawki elektroniki.

"Fragile" to płyta dobra, albo nawet bardzo dobra, ale wymaga większej uwagi i skupienia. Podejrzewam, że dla młodych Midge Ure może być kimś takim jak dla mojego pokolenia Jerzy Połomski ;). Ale nic to. Człowiek się starzeje i nic na to nie poradzimy. Dla fanów Ultravox i Midge Ure'a to pozycja obowiązkowa. [8/10]

Andrzej Korasiewicz
07.08.2014

Users' Comments (0) RSS feed comment

No comment posted

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2015 Apop.pl