Redakcja
07.09.2010.

Ostatnie komentarze

Swans na dwóch koncertach w...
Ja tam się wybieram :zzz
10/06/10 10:52 Więcej
autor sonic

Depeche Mode - Sounds Of The...
Rozumiem, ze nie zgadza sie Pan z oceną...
03/06/10 08:38 Więcej
autor koras

Depeche Mode - Playing the...
Pani Ewo tak jak się nie zgadzam z...
02/06/10 13:09 Więcej
autor Keri1000

Patronat



Partnerzy








Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Page rank

Aktualny PageRank strony alternativepop.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyka online

Odwiedza nas 5 gości

Statystyka ogólna

Anything Box - Peace Drukuj
 
Written by Jakub Oślak, on 28-07-2010 22:48
Average user rating No rating

  

Anything Box - Peace
1990 Epic

1   Living In Oblivion
2   When We Lie
3   Kiss Of Love
4   Jubilation
5   Soul On Fire
6   Our Dreams
7   Carmen
8   Lady In Waiting
9   I Felt The Pain
10   Hypocrites
11   Just One Day
12   All These Days Undone

Oto kawałek starego, dobrego synth-popu, powstałego na przełomie epok. Lata 1989/90 to okres transformacji, nie tylko historycznej, ale także muzycznej. Królowie popu z poprzedniej, złotej dekady powoli przestawali się liczyć. Muzyka techniczna, elektroniczna królowała w tańczącym podziemiu, gdzie działy się cuda i rodziły nowe gatunki. Z kolei na powierzchni, odrodzony rock o nowym obliczu święcił wielkie, światowe triumfy. Grunt, że dla Anything Box, debiutującej trójki kreatywnych dusz o wyglądzie Cocteau Twins, owe dziwne okoliczności przyrody mogły oznaczać wszystko i nic. Jak pokazał czas, los dał im szansę w postaci kontraktu płytowego z Epic Records, oddane, choć wąskie grono wielbicieli i twórczą żywotność po dziś dzień.

Nie ma jednak co ukrywać, że to właśnie "Peace" było ich największym sukcesem, chociaż jest to w tym przypadku określenie na wyrost. Muzyka grupy zaistniała w głowach sympatyków elektronicznego popu, a twórczy zapał pozwolił na stworzenie naprawdę wiarygodnych, ciekawych kompozycji. Płyta do dziś brzmi lekko i przyjemnie, oczywiście w pozytywnym znaczeniu, a conajmniej dwa nagrania wręcz domagają się regularnych powrotów ("Hypocrits" i "I Felt The Pain"). Jednocześnie, pozostaje ona bardzo wyraźnie naznaczona specyficznym echem melanholii, jakie cechuje bodaj każde nagranie synth-pop. W brzmieniu tego zespołu niewątpliwie panuje duch niepokornej młodości, szukający afirmacji swojej egzystencji i ujścia dla potrzeb twórczych. A wszystko to w oparach wrażliwości, radości, a jednocześnie z rozpuszczoną w powietrzu esencjonalną kroplą mroku. [6/10]

Jakub Oślak
27.07.2010


Users' Comments (0) RSS feed comment

No comment posted

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2010 alternativepop.pl