| Written by Jakub Oślak, on 28-07-2010 22:48 |
| Average user rating |
No rating |
|
Anything Box - Peace 1990 Epic 1 Living In Oblivion 2 When We Lie 3 Kiss Of Love 4 Jubilation 5 Soul On Fire 6 Our Dreams 7 Carmen 8 Lady In Waiting 9 I Felt The Pain 10 Hypocrites 11 Just One Day 12 All These Days Undone Oto kawałek starego, dobrego synth-popu, powstałego na przełomie epok. Lata 1989/90 to okres transformacji, nie tylko historycznej, ale także muzycznej. Królowie popu z poprzedniej, złotej dekady powoli przestawali się liczyć. Muzyka techniczna, elektroniczna królowała w tańczącym podziemiu, gdzie działy się cuda i rodziły nowe gatunki. Z kolei na powierzchni, odrodzony rock o nowym obliczu święcił wielkie, światowe triumfy. Grunt, że dla Anything Box, debiutującej trójki kreatywnych dusz o wyglądzie Cocteau Twins, owe dziwne okoliczności przyrody mogły oznaczać wszystko i nic. Jak pokazał czas, los dał im szansę w postaci kontraktu płytowego z Epic Records, oddane, choć wąskie grono wielbicieli i twórczą żywotność po dziś dzień. Nie ma jednak co ukrywać, że to właśnie "Peace" było ich największym sukcesem, chociaż jest to w tym przypadku określenie na wyrost. Muzyka grupy zaistniała w głowach sympatyków elektronicznego popu, a twórczy zapał pozwolił na stworzenie naprawdę wiarygodnych, ciekawych kompozycji. Płyta do dziś brzmi lekko i przyjemnie, oczywiście w pozytywnym znaczeniu, a conajmniej dwa nagrania wręcz domagają się regularnych powrotów ("Hypocrits" i "I Felt The Pain"). Jednocześnie, pozostaje ona bardzo wyraźnie naznaczona specyficznym echem melanholii, jakie cechuje bodaj każde nagranie synth-pop. W brzmieniu tego zespołu niewątpliwie panuje duch niepokornej młodości, szukający afirmacji swojej egzystencji i ujścia dla potrzeb twórczych. A wszystko to w oparach wrażliwości, radości, a jednocześnie z rozpuszczoną w powietrzu esencjonalną kroplą mroku. [6/10] Jakub Oślak 27.07.2010
Users' Comments (0)
|
|
|