Redakcja
27.06.2017.
Medicaid zdrowia plany Ameryki kupicpigulki.pl IHC lekarzy w utah

Polecamy:

Stefan Wesołowski - Kompleta (feat. Michał Jacaszek) Drukuj
Redaktor: Ewa Kuba   
23.11.2008.

Stefan Wesołowski - Kompleta (feat. Michał Jacaszek)
2008 Fundacja Pointa/Gusstaff Records

http://www.myspace.com/stefanwesolowski

1. Wezwanie
2. Akt Pokuty
3. Hymn
4. Psalmodia
5. Czytanie
6. Responsorium
7. Pieśń Symeona
8. Modlitwa
9. Antyfona do NMP

Zupełnie obcy jest mu rockowy etos. Nie ma też nic wspólnego z narkotykowymi ekscesami, alkoholowymi libacjami i romansami, które opisują pierwsze strony gazet. Jak deklaruje w wywiadach od dłuższego czasu chodzi do kościoła i uważa się za katolika czy też chrześcijanina. Brakuje mu nawet pomysłu na nazwę własnego zespołu, dlatego swoje projekty z reguły podpisuje własnym imieniem i nazwiskiem. Ale nie tak dawno zatrząsł nieco światem muzyki alternatywnej wydając album "Treny". O kim mowa? Nie trzeba być wybitnym koneserem muzyki klasycznej, żeby wiedzieć że chodzi o Michała Jacaszka.

Tym razem tego młodego, uzdolnionego Gdańszczanina posłuchać możemy na nagranej wspólnie ze Stefanem Wesołowskim płycie "Kompleta". Tytuł albumu to nie skrót myślowy od "kompletności", chociaż po przesłuchaniu album faktycznie wydam Wam się on jednolitym, spójnym materiałem, ale nazwa modlitwy. Kompleta w kościele katolickim to ostatnia trwająca godzinę modlitwa dnia, odmawiana przed spoczynkiem, nawet po północy, jeśli tak się zdarzy. Posiada ona pewne części składowe: wezwanie, modlitwę "Chwała Ojcu", rachunek sumienia, hymn wybierany w zależności od tygodnia psałterza lub jeden stały, psalm, czytanie z Pisma Świętego, responsorium, kantyk Symeona, modlitwę końcową i antyfonę do Najświętszej Marii Panny. Podobne części zawiera ten będący interesującym eksperymentem powrotu do modlitwy brewiarzowej z pomocą muzyki chorałowej i kwartetu smyczkowego, krążek. Napisany na dwa głosy: Maja Siemińska i Stefan Wesołowski, kwartet smyczkowy: Julia Ziętek, Robert Kwiatkowski - skrzypce, Michał Markiewicz - altówka, Ania Śmiszek-Wesołowska - wiolonczela i elektronikę - Michał Jacaszek album jest próbą wskrzeszenia średniowiecznych klimatów we współczesnych czasach, z zachowaniem ówczesnej podniosłości, rangi i mistycyzmu modlitwy, ale bez zbędnego patosu. Dla podkreślenia związków przeszłości z teraźniejszością Wesołowski tworząc "Kompletę" sięgnął do chorału mozarabskiego, czego echa słychać w improwizacjach solistów, pokazując także poprzez to, że muzyka poważna i religijna - podobnie jak muzyka rozrywkowa - rozwinęła się na gruncie całkiem różnych kultur i religijności.

Kompleta powstawała niemal równolegle z "Trenami", z tym tylko, że na "Treny" to Jacaszek zaprosił Stefana Wesołowskiego. W wypadku "Komplety" role uległy odwróceniu - to Wesołowski poprosił Michała Jacaszka o uzupełnienie tego co stworzył ze swoim kwartetem i solistami. Jaczaszek dodał więc do niemal gotowych aranży odrobinę niewinnych beatów, basowych odgłosów i brzmień wygenerowanych z laptopa, w tym syntetycznych smyków, kierując się przy ich dodawaniu ideą tworzenia muzyki kontemplacyjnej i melancholijnej. Powstała z tego jedna z najbardziej oryginalnych płyt tego roku, na której na szczególną uwagę zasługują partie wibrującego dwugłosu w "Antyfonie do NMP". Tym bardziej niezwykła, że dwustronna - z jednej strony CD znajduje się materiał audio, a z drugiej video. Nie tak przejmująca jak album "Treny", ale jednak pozostająca z nim w poważnym związku duchowym, ze względu na łączący oba projekty smutek. "Kompleta" nie jest jednak wynikiem jakichś dramatycznych, traumatycznych przeżyć twórców: Wesołowskiego i Jacaszka, lecz próbą dotknięcia własnej religijności. To nie jest odpowiedź, lekarstwo na jakieś toksyczne, tragiczne doświadczenia, lecz próba poruszenia wewnętrznej nuty melancholii, którą każdy z nas ma w sobie, w środku.

Wesołowski wspólnie z Jacaszkiem swoimi subtelnymi artystycznymi zabiegami niczego nie stworzyli od nowa, ani nie zniszczyli. Nie mamy tu do czynienia z nową jakością, przełamywaniem muzycznych barier i muzyczną rewolucją. Podkreślili tylko to co było, a więc przede wszystkim tragiczne przesłanie tej średniowiecznej muzyki. Nie zapominajmy jednak, że kompletę śpiewano na Chwałę Bożą, a więc ku radości. A kto śpiewa modli się podwójnie. Wobec tego śpiewajmy i radujmy Pana. [7/10]

 

Ewa Kuba, 22.11.2008

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2015 Apop.pl