Redakcja
20.01.2019.
Medicaid zdrowia plany Ameryki kupicpigulki.pl IHC lekarzy w utah

Polecamy:

Kraftwerk raz jeszcze, 19.09.2008, Nowa Huta, Ocynownia Drukuj
 
Written by Marcin Świerczek, on 23-09-2008 00:14
Average user rating No rating
Kraftwerk 19.09.2008, Nowa Huta, Ocynownia


Nie oszczędzę wam opowiadania o tym, jak do ocynowni wraz z redaktorką Ewą Kubą trafiliśmy, gdyż każda sekunda spędzona za bramami huty Sendzimira, w budowaniu klimatu tego wieczoru i występu liczyła się niewiarygodnie. Normalnie w oczekiwaniu na koncert człowiek kupuje sobie piwo, by przenieść się na wyższy poziom odczuwania i głębiej doznać twórczość artysty. Na Kraftwerku piwa nie było, wystarczyła sceneria. Od razu po przekroczeniu bram huty zostaliśmy wszyscy zapakowani do festiwalowego autobusu i w trakcie około trzyminutowej podróży minęliśmy mniej lub bardziej czynne hale fabryczne, stróżówki i inne budowle prawdziwego fana industrialu przyprawiające o dreszczyk rozkoszy. Również sama ocynownia nie zawiodła, brama numer 15, tor 313, entuzjaści tego typu klimatów byli wniebowzięci. Pozostałym było zimno.

 


Na tyle, że szczerze mówiąc tego wieczoru najbardziej rozczarowała mnie publiczność. Brawa owszem, były, niewymuszone, spontaniczne, szczere. Domaganie się bisu przez tupot setek nóg, wszystko ok, ale cały występ zastanawiałem się, czemu oni się nie bawią? Akredytacja przewidywała dla mnie miejsce siedzące, co wcale nie przeszkodziło w bardziej lub mniej dyskretnym pląsie. Bo szczerze mówiąc, czy słuchając na żywo takich hitów jak „Model”, „Die Roboten”, „Taschenrechner” można się powstrzymać? Widocznie tak, cała płyta ani drgnęła, pojedyncze jednostki ograniczyły się do okazjonalnego falowania, co mnie trochę zdziwiło, gdyż wśród słuchaczy dominowali ludzie raczej młodzi. Energią rozpierani porównywalnie do starszych fanów, których wciąż niemała liczba została pięknie spuentowana w  smsie od Małej Mo z dnia następnego – geriavit pharmaton. I dobrze, muzyka nie zna metryki, tylko litości, żeby trochę żywiej było.

Ale wracając do samego koncertu, to należy napisać, że nie pamiętam kiedy ostatnio byłem na tak perfekcyjnie nagłośnionej imprezie (bas, bas, bas!) i chyba przez to te mniej docenione przeze mnie kawałki jak „Vitamin” i  „Aerodynamik” na żywo zabrzmiały znacznie lepiej niż na płycie. Moje typy wieczoru, to oczywiście oba fragmenty z „Tour de France” i „Elektro Kardiogramm”, nie zawiodły też androidy w „The Robots”, jednak niezaprzeczalnym killerem koncertu – bez niespodzianki – był „Radioactivity”. Dodasz do tego świetne, kultowe przecież już wizualizacje, oraz klimat miejsca w moim prywatnym rankingu awansującego do pierwszej trójki ulubionych hal koncertowych, i już nawet nie chce się człowiekowi szukać dziury w całym. Jak mam narzekać, to na publiczność, do muzyków mam małą pretensję o to, że zbyt oszczędnie sobie poimprowizowali, no i to całe „Computer World” to nie wiem po co, choć po dwóch godzinach niemal perfekcyjnie skrojonej setlisty, człowiek wszystko jest gotów wybaczyć.

tekst: Marcin Świerczek, foto: Ewa Kuba
22.09.2008
Setlista za forum krainanin.com

1. The Man-Machine
2. Planet Of Visions
3. Numbers
4. Computer World/Computer World 2
5. Home Computer
6. Pocket Calculator
7. Computer Love
8. Prologue / Tour de France 2003 (Etape 1, 2 / Chrono / & 3)
9. Tour de France
10. Vitamin
11. Autobahn
12. The Model
13. Neon Lights
14. Showroom Dummies
15. Radioactivity
16. Trans-Europe Express / Metal on Metal
17. The Robots
18. Elektro Kardiogramm
19. Aerodynamik
20. Boing Boom Tschak / Music Non Stop         


Users' Comments (2) RSS feed comment
Posted by stjarna, on 06-10-2008 10:14,
Znalazłam takie info, że Huta Sendzimira (dwaniej Lenina) to podobno 40 kilometrów torów kolejowych, ulice i autobusy, kłębiące się rury, kominy, rozpadające się budynki. takie gigantyczne cyberpunkowe miasto przyszłości z odlanym z betonu pomnikiem hutnika. są tu nawet wielobranżowe sklepiki, w tym także z alkoholem, i małpi gaj, żeby robotnicy mieli gdzie ten alkohol przepijać :-) miasto w mieście
 
» Zgłoś nadużycie do administratora
» Odpowiedz na ten komentarz

Posted by mistersmith, on 24-09-2008 13:09,
jak tu tańczyć, skoro ważniejsze jest zrobienie zdjęcia, nagranie itd? (niestety) trzeba się przestawić na to, że publika coraz częściej będzie "taka-a-nie-inna". w końcu We (all) Are The Robots?... o koncercie nic poza klęczkami
 
» Zgłoś nadużycie do administratora
» Odpowiedz na ten komentarz

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.7 © 2007-2019 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2015 Apop.pl