Redakcja
30.07.2010.

Ostatnie komentarze

Swans na dwóch koncertach w...
Ja tam się wybieram :zzz
10/06/10 10:52 Więcej
autor sonic

Depeche Mode - Sounds Of The...
Rozumiem, ze nie zgadza sie Pan z oceną...
03/06/10 08:38 Więcej
autor koras

Depeche Mode - Playing the...
Pani Ewo tak jak się nie zgadzam z...
02/06/10 13:09 Więcej
autor Keri1000

Patronat



Partnerzy








Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Page rank

Aktualny PageRank strony alternativepop.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Statystyka online

Odwiedza nas 6 gości

Statystyka ogólna

Jesus Chrysler Suicide - The Rest Of Drukuj
Redaktor: AKI   
23.04.2008.

Jesus Chrysler Suicide - The Rest Of
Deadline Records 2008

1. Open Space
2. Larwy
3. Detox Świata
4. Behind The Curtain
5. Przyciąganie Nieziemskie
6. Hibernatus Hipnotauzus - Luke Sky Remix
7. Autostrada Na Księżyc - Demo
8. Królewna Ścieżka
9. PWDW - Dżabi Remix
10. L.O.V.E.
11. Lufangaspeed.pl

Ostatni album Jesus Chrysler Suicide zatytułowany "Rhesus Admirabilis" został wydany w 2006 roku. Teraz nadszedł czas na to, aby światło dzienne ujrzały numery, na które z jakichś przyczyn zabrakło miejsca na tym albumie. Jest ich w sumie 5. Do tego dochodzą 2 kawałki z sesji do płyty "Schizovirus 0" z 1995 roku, 2 utwory demo z 1996 roku oraz 2 remiksy. Otrzymujemy w ten sposób płytkę zatytułowaną "The Rest Of", czyli w tłumaczeniu na mowę staropolską - "Resztki". Jest to wydawnictwo skierowane do prawdziwych fanów zespołu, wydane w nakładzie 500 sztuk ręcznie numerowanych, zapakowanych w gustownie i skromnie zaprojektowany digipaczek płyt. Jest to interesujący dodatek do dyskografii zespołu. Zwłaszcza, że materiał tu zawarty w ciekawy sposób pokazuje charakter zespołu, a w zasadzie to jak muzyka JCS wyglądała kilkanaście lat temu, a jak wygląda teraz.

Przyznać muszę, że jest tutaj sporo interesujących momentów. Od pierwszych dźwięków płytka wywołuje bardzo dobre wrażenie. Otwierający ją numer pt. "Open Space" uderza świetnym brzmieniem gitar i perkusji. Jest tu sporo mocnych riffów, ciekawych aranżacji wokalnych oraz chwytliwy, melodyjny refren. Takie otwarcie sprawia, że ślinka leci na myśl o tym, co może być dalej. A dalej jest dużo mocniej. Utwór "Larwy" to już kawał metalowego grania z prostym i dobitnym tekstem. Jeszcze bardziej poraża potęga brzmienia gitar. Podobnie ciężko jest w trzecim numerze pt. "Detox Świata". Bardzo dobre wrażenie robi tutaj wokal, mocny, agresywny i przede wszystkim konkretnie zachrypnięty. Potem mamy pierwszą podróż w przeszłość - kawałek "Behind the curtain". Widać dużą różnicę w brzmieniu i stylistyce. Jest tu bardziej hard core'owo. Słychać też trochę wpływów grunge'owych, ale to jest bardzo charakterystyczne dla muzyki JSC z lat dziewięćdziesiątych. "Przyciąganie nieziemskie" powraca do przyszłości. Chyba najlepszy kawałek na tej płytce, zdecydowanie wolniejszy, ale ciężko brzmiący, głównie za sprawą gitar, które od czystego grania przechodzą do ciężkiego riffu w refrenie. Słychać tutaj też wpływ grunge'u. Wokal jest czystszy, spokojniejszy.

Remiks numeru "Hibernatus Hipnotauzus" przenosi nas z kolei do krainy stonowanych, elektronicznych dźwięków. Jest tu taki fajny, bujający klimacik. "Autostrada Na Księżyc" z 1996 roku to kolejny mocniejszy moment na płytce. Kawałek utrzymany w bardziej industrialnym tonie, z pulsującą elektroniką w tle. Jego atutem jest duża dynamika. Moim zdaniem jeden z lepszych numerów na płycie. "Królewna Ścieżka" to krótki elektroniczny przerywnik, z dziwnym, miałczącym samplem na pierwszym planie. "PWDW" to kolejny remiks. Powiem krótko - mocno i do przodu, bez kompromisów, jakieś dwie minuty naparzanki, a przede wszystkim instrumentalnie. Ostatnie dwa utwory, czyli "L.O.V.E." i "Lufangaspeed.pl" przenoszą nas do roku 1995. Wyraźnie słychać tutaj mieszankę tego, co działo się  w muzyce lat dziewięćdziesiątych. Przebija się tutaj grunge, hard core i typowo brzmienia nowometalowe. Wyraźnie widać czym JSC inspirowali się kilkanaście lat temu.

Wydawnictwo to, pomimo że stanowi swoisty zlepek odrzutów z kilku sesji nigdy wcześniej nie publikowanych, jest bardzo ciekawym przeglądem twórczości zespołu z dwóch zupełnie odmiennych muzycznych epok. Ukazuje zmiany brzmieniowe i stylistyczne, ale także - co jest bardzo ważne - udowadnia, że Jesus Chrysler Suicide jest zespołem konsekwentnie podążającym w kierunku, który obrał na początku swojego istnienia, nie pozwalając się zaszufladkować. Można powiedzieć, że łącząc elementy różnych stylów wykreował swój własny styl. Płytkę polecam fanom zespołu, ale nie tylko. Po prostu - warto ją mieć, zwłaszcza, że edycja jest limitowana.

Cute
23.04.08
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© 2001-2010 alternativepop.pl